wyborcza.pl
  Otwórz w przeglądarce  
 
Newsletter Wysokich Obcasów, 7 lutego 2020
 
  Przygotowała Monika Tutak-Goll,
wicenaczelna Wysokich Obcasów 

Bardzo trudno mówić o miłości, nie popadając w banał i patos. Ale jeszcze trudniej – o starości. Bo jak powiedzieć o kimś, kto ma 70, 80, 90 lat? Stara kobieta? Stary mężczyzna?

Paulina Reiter, która w tym numerze opowiada o projekcie „Advanced Love”, zadaje takie właśnie pytanie. Odpowiedź okazuje się trudna.Nie lubimy słowa „stara”, „stary”. Boimy się go i nie chcemy, by tak o nas mówiono. Boją się go szczególnie kobiety. Wiem, że kiedy moja matka wyznaje: „Czuję się staro”, chce mi powiedzieć: „Czuję się źle”. Zaprzeczam wtedy i przekonuję, że wygląda młodo, a energii ma więcej niż niejedna 30-latka. Robię wszystko, by nie poczuła się „stara”. Wiem, że obraziłoby ją, gdyby ktoś tak o niej powiedział. Bo słowo „stara” jest nacechowane emocjonalnie. Niesie mnóstwo nieprzyjemnych informacji: stara znaczy bierna, zgorzkniała. Stara to po prostu brzydka. Czemu? Bo starość oznacza zmarszczki, wiotką skórę, siwe włosy? Bo kojarzy się z przemijaniem?

W szwajcarskim Meiringen raz w roku w grudniu, w święto Trychlerów, mężczyźni przebierają się za straszydła. Dawniej wierzono, że w ten sposób mogą odpędzić duchy, które nawiedzają ludzi w najdłuższą grudniową noc. Dziś to ogromny festiwal. Im straszniej się przebierzesz, tym lepiej. W korowodzie suną też ci, którzy przebrali się za stare, paskudne kobiety. Kult młodości przez wieki zrobił swoje. Zbudował uprzedzenia i wyobrażenia o starości. Starość ma przerażać. Należy ją ukrywać: farbować włosy, wygładzać zmarszczki. Ma zawstydzać, zmuszać do usuwania się na drugi plan, znikania.

Cieszę się, że w tym numerze piszemy o miłości ludzi starych. O ich randkach, czułości, którą sobie okazują. Lubię słowo „stara”. Oznacza dla mnie doświadczoną, mądrą kobietę, która wie o życiu więcej. Nie podobają mi się te uniki, określenia „starsza” (od kogo? po co to porównywanie?), „dojrzała”, „w podeszłym wieku”. Obchodzimy „starą” naokoło. A przecież to język tworzy rzeczywistość.

Ari Seth Cohen, autor projektu „Advanced Love”, pokazał, że piękno to znacznie więcej niż młoda skóra. Kobiety, które fotografował, są wyraziste, odważne, nie zgadzają się z tym, że czegoś nie wypada. One odmówiły znikania.

 
W najnowszym numerze:
 
Miłość dla zaawansowanych
  'Nagle uświadomił sobie, że to ich 45. rocznica. Zbliżenia erotycznego, nie ślubu'

Dziecko na polowaniu
'Płoszyłam sarny, by ich nie zabijał. Skomlenie zwierząt słyszę do dziś. Kocham ojca, ale jest dla mnie mordercą'

Oskary 2020
Laury Dern powinna dostać Oscara. Nikt tak nie gra neuroz jak ona

Męska końcówka
Chodzę do kościoła, w którym nikt mnie nie obrazi. To się nazywa churching

 
 
Nie przegap:
 
1 Człowiek zjada w ciągu roku tyle mikrodrobinek plastiku, ile potrzeba do wyprodukowania małej karty. Są w wodzie
2 Producentka 'Bożego Ciała': Uśmiecham się na wspomnienie słów, że nic nie osiągnę, bo nie godzę się na niemoralne propozycje
3 Zabójstwa honorowe w Jordanii. 'Nie rozumiesz naszej kultury'. Ale jaka kultura może tłumaczyć zabijanie swoich bliskich?
 
Zdjęcie dnia
 
Kobido, facemodeling - masaże twarzy odmładzają i sprawiają przyjemność
  Podziel się tym newsletterem ze swoimi znajomymi.
Dostałeś ten newsletter od znajomego? Zapisz się
 
  Newsletter wysłany na zamówienie użytkownika przez Agorę Spółkę Akcyjną z siedzibą w Warszawie, 00-732 Warszawa, ul. Czerska 8/10, wpisaną do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy, Wydział XIII Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 59944, kapitał zakładowy w wysokości: 47.665.426,00 zł, wpłacony w całości, NIP 526-030-56-44, adres serwisu korporacyjnego www.agora.pl. Wszelkie zapytania i uwagi dotyczące Newslettera proszę kierować pod adres: pomoc@wyborcza.pl. W celu rezygnacji z newslettera, użyj tego linka