wyborcza.pl
  Otwórz w przeglądarce  
 
  Przygotował Radosław Czyż,
Gazeta Telewizyjna
 
 

Niektórzy nie skończyli jeszcze odsypiać sylwestrowego szaleństwa, a sezon prestiżowych gal i nagród filmowych nie zwolnił ani na moment. Złote Globy to może i przystawka przed Oscarami, ale przecież nas tu interesują głównie kategorie serialowe. I tak, Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej uznało, że najlepszy serial dramatyczny minionego roku to „Sukcesja”. Serial HBO pokonał w tej kategorii m.in. „Wielkie kłamstewka” i „The Crown”. W kategorii najlepszy serial komediowy bez niespodzianek: Złoty Glob przypadł serialowi "Fleabag", którego twórczyni Phoebe Waller-Bridge odebrała też statuetkę dla najlepszej serialowej aktorki komediowej.  W ubiegłym roku serial rozbił bank na rozdaniu telewizyjnych nagród Emmy, zdobywając sześć statuetek. Zaskoczeń nie było również w kategorii serial limitowanych - zgodnie z przewidywaniami ekspertów Złoty Glob zgarnął „Czarnobyl”.

W międzyczasie zakończyły się też seriale, które na nagrody szansę będą miały w przyszłości. Mowa m.in. o „Watchmen”. Cóż to był za finał! Rzadko zdarza się, by jeden odcinek z taką gracją podomykał wszystkie wątki. Gęste zwroty akcji i zaangażowana politycznie wymowa to elementy, które w parze ze świetnym aktorstwem i warstwą realizacyjną, przełożyła się na jeden z najlepszych seriali minionego roku.

Bardzo dobrze wypadł też trzeci sezon „Watahy”, której finał widzowie HBO oglądać mogą już dziś. Nieczęsto trafia się polski serial, którego wysoki poziom utrzymuje się z serii na serię. A tak jest tutaj. „Wataha” trzecim sezonem udowadnia, że to nie był jednorazowy przebłysk geniuszu.

Ale seriale z 2019 r. zostawmy w pamięci, bo wraz z nowym rokiem przyszła pora na premiery. I tu 2020 rozpoczął się z przytupem. Najpierw finałowej serii doczekała się „Ania, nie Anna. Moira Walley-Beckett, czyli twórczyni serialu, w pierwszej serii jeszcze w miarę trzymała się wizji Lucy Maud Montgomery. Ale nie oszukujmy się, od 2. serii „Ania, nie Anna” ma tyle wspólnego z „Anią z Zielonego Wzgórza” co „Faceci w rajtuzach” z Robin Hoodem. Lucy Maud Montgomery zdecydowanie nie pisała o rudowłosej aktywistce i dziennikarce interwencyjnej oraz o przymusowej asymilacji Indian.

Wiele z wspólnego prawdą nie ma też Watykan w nowym serialu HBO. A przynajmniej tak chcieliby myśleć gorliwi katolicy. Reżyser Paolo Sorrentino w „Młodym papieżu” z  2016 roku odważnie i prowokacyjnie opowiedział o pontyfikacie Piusa XIII, pierwszego papieża Amerykanina, którego zagrał Jude Law. W 2020 roku na scenie pojawił się John Malkovich jako „Nowy papież” - Brytyjczyk Jan Paweł III. Jak wypada? Jest zjawiskowy, koci, chłodny, fascynujący, odpychający. Ta kreacja to wisienka na torcie i tak fantastycznego serialu.

 
 
Nie przegap rónież:
 
 
Podstarzała drag queen w podróży z 10-latką. Ten świat to nie tylko brokat, pióra i śpiewanie z playbacku

 
 
'Parasite' jako serial HBO. Zdobywca Złotej Palmy łączy siły z laureatem Oscara

 
 
Billy Zane, wredny narzeczony Kate Winslet: Zagram w hollywoodzką grę, jeśli to ja będę rozdawał karty

 
 
 

Podoba Ci się ten newsletter?
Sprawdź, jakie jeszcze mamy i zapisz się na kolejny!

 
  Newsletter wysłany na zamówienie użytkownika przez Agorę Spółkę Akcyjną z siedzibą w Warszawie, 00-732 Warszawa, ul. Czerska 8/10, wpisaną do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy, Wydział XIII Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 59944, kapitał zakładowy w wysokości: 46.580.831.00 zł, wpłacony w całości, NIP 526-030-56-44, adres serwisu korporacyjnego www.agora.pl. Wszelkie zapytania i uwagi dotyczące Newslettera proszę kierować pod adres: pomoc@wyborcza.pl. W celu rezygnacji z newslettera, użyj tego linka