wyborcza.pl
  Otwórz w przeglądarce  
 
  Newsletter "Czarna Księga PiS" przygotował Waldemar Paś
 
 

Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy,

Pieniądze, a właściwie ich brak w portfelach pracowników budżetówki - to był temat numer jeden w tygodniu przedświątecznym.

Najpierw „zachorowali” pracownicy ponad 170 sądów. W niektórych sądach nie było ani jednego pracownika administracyjnego, a z wokand spadły wszystkie rozprawy. Jak pisaliśmy przed tygodniem, sądowe dyrekcje były gotowe płacić 500 zł dziennie protokolantom ochotnikom, choć wielu z nich zarabia pięciokrotność tej kwoty miesięcznie. W wielu sądach odbywały się piętnastominutowe pikiety. Zawiązał się komitet protestacyjny, spotkał się z ministerstwem, kolejne rozmowy z ministerstwem pod konie stycznia. Żądają 1000 zł podwyżki od przyszłego roku.
Później zaczęła się grypa nauczycielska. Postulat ten sam.

Następnie protesty zaczęli też pracownicy administracyjni prokuratur i inspekcji weterynaryjnej.

W naszym factcheckingowym serwisie Sonar.wyborcza.pl znajdziecie mapy protestów sądowych i nauczycielskich. Te kilkaset punkcików na mapach pokazuje, jak wielki jest gniew ludzi dopominających się o godne zarobki.

Samo nasuwa się skojarzenie, że „grypa płacowa” to polska wersja żółtych kamizelek. Ale co będzie dalej? Czy protesty rozejdą się po kościach, czy tym razem walka o wyższe pensje będzie największym wyzwaniem PiS w przyszłym roku?

Nasza Czytelniczka, pani Ela, napisała na naszym Facebooku: „Skoro polska gospodarka jest w takim superstanie, to co powstrzymuje rządzących, żeby podnieść płace w budżetówce?”.

Zapraszamy Was do dyskusji
Piszcie: listy@wyborcza.pl

 

Czarna księga PiS, kalendarium Rafała Wójcika (12-19 grudnia 2018 r.)

12.12.2018 (środa)

Tajemnica składów orzekających sędzi Przyłębskiej

*Siedmioro sędziów TK protestuje przeciw działaniom Julii Przyłębskiej, która manipuluje składami orzekającymi. Przy ich wyznaczaniu prezes TK łamie prawo - dowodzą dane opublikowane przez sędziów. Pod stanowiskiem w sprawie działań Julii Przyłębskiej podpisało się sześcioro tzw. starych sędziów oraz wybrany przez PiS Piotr Pszczółkowski. Zgodnie z przyjętą przez PiS ustawą o organizacji TK prezes Trybunału ma obowiązek wyznaczać sędziów w kolejności alfabetycznej. Pod rządami Przyłębskiej wykształciła się inna praktyka: jeśli sprawa jest istotna dla rządu, w składzie orzekającym większość mają zawsze sędziowie i dublerzy sędziów wybrani przez PiS.

 

 

Mikołaj Pawlak nowym rzecznikiem praw dziecka

Pawlak to dyrektor departamentu spraw rodzinnych i nieletnich w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zanim w 2016 r. trafił do MS, zajmował się prawem rodzinnym, m.in. rozwodami, co politycy PiS zaliczają mu na poczet działalności na rzecz dzieci (ustawa narzuca wymóg posiadania pięciu lat takiego doświadczenia). Krytycznie wypowiadał się m.in. o metodzie in vitro. - Na tę metodę należy patrzeć w taki sposób, że jakkolwiek metoda, pewnie skuteczna do poczęcia dzieci, jakkolwiek powodująca, że wiele dzieci przyszło na świat, to jednak od strony prawno-moralnej jest niegodziwa, bo w znaczącej liczbie poczęć powoduje, że poczęte istoty ludzkie, poczęte dzieci nie są wystarczająco chronione – stwierdził.

SDP pozywa dziennikarza

*Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich pozywa wydawcę "Wyborczej" za komentarz Wojciecha Czuchnowskiego "Stowarzyszenie Donosicieli Polskich" - o tym, jak SDP wysłało list do TVN w sprawie materiału o neonazistach.

13.12.2018 (czwartek)

Sól w oku ministra Ziobry

*Jesteśmy solą w oku Ministerstwa Sprawiedliwości, bo bronimy praw pracowników sądów - podkreśla Justyna Przybylska, przewodnicząca Krajowego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Ad Rem”, który w całej Polsce ma ok. 2 tys. członków.

Co jest słuszne zdaniem Grzegorza Biereckiego

*Senator Grzegorz Bierecki z PiS i założyciel SKOK-ów powiedział o skatowaniu Wojciecha Kwaśniaka, że „to nie jest tak, że bandyta zawsze bije tego dobrego". Dodał, że prokuratorskie zarzuty wobec urzędnika „są słuszne".

Konstytucja godzi

*"Używanie symboli, które mogą być identyfikowane z partiami politycznymi, jest zachowaniem mogącym podważać zaufanie do bezstronności sędziego" - uznała nowa KRS. I oznajmiła, że jednym z nich jest napis "Konstytucja".

 

14.12.2018 (piątek)

„Obrońcy starego porządku zrobią wszystko, by nam przeszkodzić”

*Tak napisał prezes PiS Jarosław Kaczyński w liście do członków swojej partii. Zaznacza, że o sukces w zbliżających się wyborach parlamentarnych nie będzie łatwo. Przeszkadzać mają „wewnętrzni i zewnętrzni przeciwnicy”. „Obawiają się oni, że druga kadencja naszych rządów przeobrazi Polskę na trwałe. Że po tych przekształceniach uprawianie polityki faworyzującej różne zagraniczne i krajowe grupy interesów kosztem zwykłych obywateli, kosztem większości Polaków będzie już niemożliwe albo co najmniej bardzo utrudnione. Dlatego obrońcy starego porządku zrobią wszystko, by nam w osiągnięciu tego celu przeszkodzić" - pisze Kaczyński.

Zygmunt Solorz grozi "Wyborczej" pozwem

*Otrzymaliśmy „przedsądowe wezwanie do zaniechania naruszeń dóbr osobistych oraz usunięcia tych skutków naruszeń”. Chodzi o piątkowy tekst "Solorz, Sferia i łaska państwa". Dominika Wielowieyska pisze w nim o relacjach biznesmena z władzą. Dziennikarka zwraca uwagę na to, że w Plus Banku został zatrudniony Grzegorz Kowalczyk - ten sam, którego Marek Chrzanowski chciał umieścić w radzie nadzorczej banku Leszka Czarneckiego. Opisuje również rozmowy Solorza z Urzędem Komunikacji Elektronicznej, a także jego spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim w Świątyni Opatrzności Bożej.

Prezes mówi, jak dotrzeć do Polaków

*- Nasza partia musi się stać partią marzeń Polaków – mówił Jarosław Kaczyński  na partyjnej konwencji w Szeligach. - PiS udowodniło, że potrafi rządzić uczciwie, potrafi być wiarygodne i robić wszystko, co zapowiedziało. To nie deklaracje, ale konkrety na to wskazują. Mamy przeciw sobie potężny front tych, którzy nie chcą tego uznać, choć sami rządzić nie potrafią i udowodnili to wielokrotnie. Oni nie są wiarygodni, nie dotrzymują słowa i tolerują zło w wielkiej skali - przemawiał. Jego zdaniem, jeśli to dotrze do Polaków, to rządy PiS będą kontynuowane.

My jesteśmy konstytucją! Bardzo ważne słowa sędziego TK w stanie spoczynku

- Dziś konstytucja stała się znakiem sprzeciwu wobec żywiołu politycznego. I znakiem nadziei dla innych. Sytuacja, w której koszulka z napisem „Konstytucja” jest przedmiotem zainteresowania tak wielu osób, pokazuje, że to jest stosunek sprawcy do ofiar. I że wstyd sprawcy zamienia się w nienawiść do ofiary. Kto pogardza, musi się liczyć z tym, że będzie pogardzany. Ale społeczeństwo na tym oparte nie może liczyć na przetrwanie - mówił w wykładzie wprowadzającym II Kongres Obywatelski organizowanym przez rzecznika praw obywatelskich (14-15 grudnia) prof. Mirosław Wyrzykowski.

 

17.12.2018 (poniedziałek)

Jak zwykle winni dziennikarze

*Po wygranych przez PiS wyborach prokuratura umorzyła sprawę wyprowadzenia 65 mln zł ze SKOK-u. I wszczęła śledztwo ws. powiadomienia o aferze „nieuprawnionych osób", czyli dziennikarzy.

Początek belferskiej grypy

*- To oddolna inicjatywa pokazująca, jak bardzo zdeterminowani są nauczyciele - mówi Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka Związku Nauczycielstwa Polskiego. W poniedziałek w części szkół nauczyciele zastrajkowali wzorem policjantów - poszli na zwolnienia zdrowotne. Liczą na to, że w tygodniu przyłączą się do nich kolejni pracownicy szkół.

Próba podważenia autorytetu prezesa Glapińskiego

*- Chodzi o próbę podważenia mojego autorytetu i prestiżu, by za rok, po ewentualnym zwycięstwie politycznym, próbować się mnie pozbyć, być może za pomocą specjalnej ustawy - przekonuje w tygodniku "Sieci" prezes NBP Adam Glapiński. W rozmowie z Jackiem i Michałem Karnowskimi Glapiński mówi, że afera KNF i zainteresowanie mediów NBP to "sprawa, która musi zastanawiać i która może mieć głębsze przyczyny". Jakie? Jego zdaniem chodzi o wejście Polski do strefy euro, którego chce opozycja. - To się składa w bardzo logiczną całość. Trudno tego wszystkiego nie skojarzyć z atakiem na NBP – twierdzi Glapiński.

Kadry KNF czekają

Maciej Wąsik, zastępca koordynatora służb specjalnych, zostanie członkiem rozszerzonej KNF. Nie ma zawodowych kwalifikacji ani doświadczeń w tym zakresie, ale jest najbliższym współpracownikiem Mariusza Kamińskiego.

18.12.2018 (wtorek)

Było śledztwo, nie ma śledztwa

*Prokuratura Regionalna w Gdańsku umorzyła śledztwo dotyczące działalności SKOK-u Stefczyka z Gdyni. Chodziło o przekazywanie spółce w Luksemburgu tzw. złych długów, czyli zagrożonych kredytów. - W toku śledztwa powstała opinia, która wskazywała na możliwą odpowiedzialność zarządu SKOK-u Stefczyka. Materiał był taki, że można było nawet iść z zarzutami niegospodarności. Ale zmieniono prokuratora i sprawę po cichu umorzono – mówi „Wyborczej” informator, który chce pozostać anonimowy.

Minister Zalewska pisze do nauczycieli

*"Robię wszystko, by poprawić warunki pracy i zapewnić wam optymalny rozwój zawodowy" - napisała do nauczycieli minister edukacji Anna Zalewska. Nie przekonało to jednak tych, którzy w poniedziałek włączyli się do szkolnego strajku i poszli na zwolnienia lekarskie.

ZNP zaczyna protest

*We wtorek Związek Nauczycielstwa Polskiego ogłosił, że formalnie rozpoczyna ogólnopolski protest. Domaga się 1000 zł podwyżek dla nauczycieli. Ta akcja protestacyjna nauczycieli i pracowników oświaty może przybierać różne formy, ale z ankiety ZNP (wzięło w niej udział 230 tys. osób) wynika, że protestujący chcą się wzorować na policjantach. Mundurowi zbiorowo poszli na zwolnienia lekarskie w weekend obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości, w proteście przeciwko niskim płacom. Tak jak teraz zrobiła to część nauczycieli. Oni też zresztą wysuwają postulaty płacowe. - Zachęcamy do dbania o zdrowie – sugerował Broniarz na wtorkowej konferencji prasowej. I dodawał: - Z wielką troską i sympatią odnosimy się do akcji, która została zainspirowana w poniedziałek. To wyraz troski o zdrowie nie tylko nauczycieli, lecz także uczniów.

Prezydent Andrzej Duda atakuje rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara

*- Mamy sytuację, w której pewna grupa elity sędziowskiej uważa się za bezkarną i za taką, której polskie prawo nie obowiązuje tylko dlatego, że im się nie podoba - mówił we wtorek w Trybunale Konstytucyjnym prezydent Andrzej Duda.

19.12.2018 (środa)

Nauczyliśmy się, że tylko takie formy protestu, które są dotkliwe dla całego społeczeństwa, są zauważalne

Do „Wyborczej” przychodzi wiele listów od nauczycieli, którzy tłumaczą, dlaczego poszli na L4. - Słyszymy, że zachowujemy się niemoralnie, ponieważ zostawiliśmy dzieci. Mamy wszyscy moralniaka, ale nas się po prostu nie szanuje i to jest jeden z powodów, dla których przyłączyliśmy się do tego protestu - opowiada nauczycielka z łódzkiej podstawówki.

Śledztwo w sprawie zdrady dyplomatycznej

*Na 3 stycznia prokuratura wezwała Magdę Fitas-Dukaczewską, tłumaczkę polskich prezydentów i premierów. Ma zeznawać w śledztwie dotyczącym "zdrady dyplomatycznej" b. premiera Donalda Tuska, szefa Rady Europejskiej. To bezprecedensowa sytuacja, by wzywać tłumacza szefa rządu na przesłuchanie. Sam Tusk był już w tej sprawie przesłuchany w zeszłym roku. Śledztwo zostało wszczęte w marcu 2017 r. z zawiadomienia ówczesnego szefa MON Antoniego Macierewicza. Macierewicz zarzuca Tuskowi tzw. zdradę dyplomatyczną, czyli „działanie na szkodę państwa i narażenie na szwank interesu obywateli, w tym rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej". Było to niecałe dwa tygodnie po wyborze Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej.

Weekend w hotelu

*Kiedy w piątek Ministerstwo Zdrowia dopisało do projektu listy refundacyjnej 14 leków firmy Adamed, całe kierownictwo resortu pojechało na weekend do hotelu Narvil w Serocku. Hotel należy do... właścicieli Adamedu. „Wyjazdowe posiedzenie kierownictwa Ministerstwa Zdrowia odbyło się w dniach 14 i 15 grudnia. Spotkanie miało charakter merytoryczny, składało się z prezentacji i dyskusji dotyczących bieżących prac resortu oraz instytucji mu podległych, a także omówienia planów pracy na 2019 rok” – pisze w odpowiedzi na nasze pytania Krzysztof Jakubiak, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. Zapewnia, że wybór hotelu poprzedzono rozeznaniem w podwarszawskich miejscowościach, ale prawie nigdzie poza Serockiem nie było wolnych miejsc.

Uchwała naukowców o ministrze Glińskim

*”Za szczególnie żenujące uznajemy niedawne porównanie języka używanego w odniesieniu do partii rządzącej, którą reprezentuje m.in. Piotr Gliński, do języka, którym propaganda III Rzeszy posługiwała się wobec Żydów. Takie działania i wypowiedzi uważamy za nielicujące z godnością urzędnika państwowego” - czytamy w uchwale Rady Naukowej Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, której Piotr Gliński jest członkiem. Zdaniem Rady Gliński stara się podporządkować sferę kultury jednolitej opcji ideowej, a niektóre jego wypowiedzi są nielicujące z godnością urzędnika państwowego.

***
Prosimy, pomóżcie nam przygotowywać i ulepszać nasz newsletter „Czarna księga PiS”. Czego w nim brakuje? Co chcielibyście zmienić? Piszcie: listy@wyborcza.pl

PS Zapraszamy do prowadzonej przez dziennikarzy „Wyborczej” grupy na Facebooku „Jestem przeciw cenzurze” (Jest nas już ponad 6 tys.!)

 
  Zobacz nasze inne newslettery. Zapisz się  
  Newsletter wysłany na zamówienie użytkownika przez Agorę Spółkę Akcyjną z siedzibą w Warszawie, 00-732 Warszawa, ul. Czerska 8/10, wpisaną do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy, Wydział XIII Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 59944, kapitał zakładowy w wysokości: 47.665.426,00 zł, wpłacony w całości, NIP 526-030-56-44, adres serwisu korporacyjnego www.agora.pl. Wszelkie zapytania i uwagi dotyczące Newslettera proszę kierować pod adres: pomoc@wyborcza.pl. W celu rezygnacji z newslettera, użyj tego linka