Wyborcza   ataner
 

Partnerem tego wydania newslettera jest Rybnik.

 
   
     
   
     
  Przygotował Michał Nogaś, 
dziennikarz działu Kultura i "Książek. Magazynu do Czytania"
 
 

Dzień dobry,

czy wierzą Państwo w teorie spiskowe? Jeśli nie, to czas najwyższy przemyśleć swoje zachowanie! W najnowszym numerze "Książek. Magazynu do Czytania" Wojciech Orliński przekonuje: "Spiski naprawdę istnieją". I jeszcze udowadnia, że czasem opłaca się spiskować. Przykład z historii? Nasze najróżniejsze narodowe zrywy. "Powstania nie wybuchają bez spisków. Bez spisków nie byłoby też odzyskania niepodległości w 1918 roku i nie byłoby jej utraty. Bo zabory to dzieło serii błyskotliwie zaaranżowanych spisków, którym my bezskutecznie przeciwstawialiśmy nasze spiski nieudane: konfederację barską i ‘stronnictwo patriotyczne’, czyli nieformalną grupę, która doprowadziła do skonfederowania Sejmu i przyjęcia Konstytucji 3 maja.

Druga strona wygrała przede wszystkim dzięki temu, że robiła lepsze spiski. Targowica była prawdziwym majstersztykiem, był to bowiem spisek zawiązany przez zdrajców, którzy przedstawiali się jako najgorliwsi patrioci. Krótko mówiąc, komu jak komu, ale Polakom nie trzeba tłumaczyć, że spiski potrafią wpływać na bieg dziejów, usuwać z map całe państwa, a czasem też je na nich umieszczać". Orliński tropi spiski w różnych częściach świata i w popkulturze, a pomaga mu w tym lektura książki "Rynek i ratusz. O ukrytej sieci powiązań, która rządzi światem" szkockiego profesora Nialla Fergusona w przekładzie Wojciecha Tyszki. Warto po nią sięgnąć.

 
 
 
 

Przegapić nie można też zbioru esejów "Zapiski syna tego kraju" Jamesa Baldwina w przekładzie Mikołaja Denderskiego. O autorze, jednym z najważniejszych amerykańskich twórców drugiej połowy XX wieku, w "Książkach. Magazynie do Czytania" pisze Jerzy Jarniewicz. Baldwin, Afroamerykanin, niedoszły kaznodzieja, gej, był sumieniem liberalnej Ameryki, ale na zawsze pozostał obcy. Urodził się w nowojorskim Harlemie i nigdy na dobre go nie opuścił. Mierzący się z piętnem odmienności, dość wcześnie świadomy własnej homoseksualności, opisywał życie w gettach - rzeczywistych i wydumanych. Jak słusznie zauważa Jarniewicz, "o rasizmie pisał tak, że jawił się on jako problem nie tyle czarnej społeczności, któremu, aby przetrwać, społeczność ta musiała stawiać czoło, ile białych Amerykanów, nawet tych, którzy w swoim odczuciu mieli czyste ręce". "Zapiski syna tego kraju" to jedna z najważniejszych książek, jakie ukazały się w Polsce - wreszcie! - na przełomie 2019 i 2020 roku. To jedna z lektur obowiązkowych, podobnie jak tekst Jerzego Jarniewicza.

W najnowszych "Książkach. Magazynie do Czytania" przypominamy także noblistkę, o której... przypomniała noblistka. W grudniu w Sztokholmie Olga Tokarczuk powiedziała: "Przez odmęty czasu składam jej ukłon". Komu? Selmie Lagerlöf, pierwszej kobiecie, która - w 1909 roku - otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury - „za obecny w jej pismach wzniosły idealizm, żywą wyobraźnię oraz duchowe postrzeganie”. Dla naszych czytelników portret autorki "Cudownej podróży" stworzyła Weronika Murek. Dowiedzą się z niego Państwo między innymi, że przyszła noblistka "jako dziewczynka ma problemy z biodrem, na początku uczy się w domu.

W jednym z wpisów w pamiętniku zżyma się na siostrę, nie może znieść, że tamta twierdzi, że jest nieszczęśliwa. Nieszczęśliwa! Anna, która jest piękna, mądra, którą wszyscy lubią! To ona, Selma, mogłaby tak twierdzić, bo jest nieładna, ułomna – a jednak nie chce tak o sobie myśleć. Póki są książki na świecie, nikt nie ma powodu, żeby być nieszczęśliwym". Ale: "Nie ma na świecie nic lepszego niż wolność. Wolność, żeby przychodzić i odchodzić, kiedy człowiekowi żywnie się podoba. Wolność opowiadania głupot. Wolność wracania do domu w brudnych butach. Wolność, że nie słyszy się za to słowa skargi. Wolność, że można założyć na siebie byle co i biec, wspinać się, skakać – jednym słowem: ze wszystkich sił pozwalać sobie na to, żeby być wolnym". Proszę zaufać polskiej noblistce oraz Weronice Murek: warto przypomnieć sobie o Selmie. Albo poznać ją, jeśli jeszcze nie miało się okazji.

 
 
 
 

A jeśli lubią Państwo biografie, opowieści o życiu mniej lub bardziej znanych postaci z odległej i niedalekiej przeszłości, warto bliżej przyjrzeć się... Juliuszowi, czyli Górnośląskiej Nagrodzie Literackiej dla najlepszej biografii napisanej po polsku. W ubiegłym roku, po odnowieniu formuły wyróżnienia, przyznano ją po raz pierwszy - Aleksandrowi Kaczorowskiemu za książkę "Ota Pavel. Pod powierzchnią". Kto wygra w tym roku? Przekonamy się w październiku. Właśnie rozpoczął się nabór, wydawcy mogą nadsyłać swoje propozycje, a w rozmowie z Martą Odziomek z katowickiego oddziału "Wyborczej" prezydent Rybnika - miasta, w którym wręczana jest nagroda - Piotr Kuczera mówi o znaczeniu Juliusza dla całego Górnego Śląska, polskiej literatury i przypomina, kim był człowiek, którego imię nosi nagroda.

We wtorkowe późne popołudnie zapraszam też do posłuchania 102. odcinka Radia Książki. Gościem audycji będzie poetka i pisarka, autorka wydanego w 2019 roku i znakomicie przyjętego tomu "Dziecko z darów" Justyna Bargielska.

 
 
Tutaj znajdziesz teksty z Książki. Magazyn do czytania  >> 
 
 
Materiał promocyjny Partnera
 
 
 
 
Nowy numer już w kioskach!
 
 
Książki. Magazyn do czytania >>
 
  Podziel się  tym newsletterem ze swoimi znajomymi.

Podoba Ci się ten newsletter? Możesz zapisać się na wiele innych. Do wyboru m.in. Optymistyczny Michała Nogasia, zwierzęcy, fotograficzny czy zdrowotny. Wybierz i trzymaj rękę na pulsie!
Zapisz się >>
 
 
 
 
  Newsletter wysłany na zamówienie użytkownika przez Agorę Spółkę Akcyjną z siedzibą w Warszawie, 00-732 Warszawa, ul. Czerska 8/10, wpisaną do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy, Wydział XIII Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 59944, kapitał zakładowy w wysokości: 46.580.831.00 zł, wpłacony w całości, NIP 526-030-56-44, adres serwisu korporacyjnego www.agora.pl. Wszelkie zapytania i uwagi dotyczące Newslettera proszę kierować pod adres: pomoc@wyborcza.pl. W celu rezygnacji z newslettera, użyj tego linka